Przejdź do treści Przejdź do prawej kolumny Przejdź do stopki

Sołectwo Frąca – Informacje

Sołtys: Elżbieta Muszyńska

Rada Sołecka:

MonikaKujawska
Regina Kotłowska
Krzysztof Kośnik
Michał Malinowski

Warte odwiedzenia:
Wiejskie Centrum Historyczno – Edukacyjne

Z kart historii:

Pisana historia wsi bierze swój początek w dokumencie jej nadania przez króla Wacława II kasztelanowi nowskiemu Piotrowi Święcy. Było to w 1301 r.
Potem, na przestrzeni mijających wieków przechodziła mocą aktów kupna, sprzedaży, albo w wyniku dziedziczenia czy małżeńskiego wiana przechodziła w kolejne ręce.
Była własnością rycerską, była dobrem Krzyżaków, posiadały ją wielkie rody szlacheckie.
   W stosunku do jej posiadłości funkcjonują trzy nazwy: Jokuschvranz, Bartuschvranz i Rynikusvranz (Rennekuvranz). W późniejszych wiekach owe nazwy ewaluowały ku nazwom Frąca, Kamionka i Rynkówka. A występująca obok Frący nazwa Mała Frąca – jest dziś identyfikowana z  osadą zaginioną, być może włączoną do Frący albo stanowiącą zalążek późniejszej Rynkówki. Na tej podstawie bliskie są związki wsi z sąsiednimi osadami, którym dała początek. Wspomniane dobra Frący graniczyły z dobrami jańskimi. Lokowane były na prawie chełmińskim.
    Pod względem sądowym, skarbowym i sejmikowym należała Frąca w wiekach średnich do okręgu nowskiego. W latach Rzeczpospolitej szlacheckiej ciekawym epizodem związanym z jej właścicielami była historia Macieja Kosa i jego córki Marianny, która po śmierci ojca spaliła się żywcem. Oboje pochowani zostali w klasztorze Bernardynów w Nowem (dziś kościół p.w. Św. Maksymiliana).
Po wojnach szwedzkich wieś przez długi okres była w bardzo złej kondycji gospodarczej i osadniczej. Potem jej właścicielami zostają Czapscy, jeden ze znakomitszych rodów szlacheckich na Pomorzu. Ludwika Czapska wniosła dobra Frącki we wianie swojemu mężowi Drogosławowi Skórzewskiemu. Ok. 1818 r. odziedziczył ją jego wnuk Józef Michał Skórzeewski, który podpisał reces uwłaszczeniowy 16 chłopów. W tym czasie Frąca stanowiła gminę wiejską, którą zarządzał sołtys, a później wójt. W 1840 r. sołtysem był Marcin Kurek (do dziś w linii żeńskiej potomkowie żyją we Frący). W latach wojen napoleońskich we Frący kwaterowały i utrzymywały się wojska J. H. Dąbrowskiego.
    W 1824 dobra Frącki kupił Andrzej Grabowski. Ten przekazał je swojemu przyrodniemu bratu  Leopoldowi Maksymilianowi Mieczkowskiemu.
W końcu w 1840 r. Frącę odkupił Niemiec Herman von Conrad i odtąd pozostała w rękach niemieckich aż do 1945 r. On i jego potomkowie przyczynili się do rozrostu zakupionego folwarku do takich rozmiarów, że pod koniec XIX w. występował już tylko obszar dworski wraz z leśniczówką, a nie ma gminy wiejskiej. Folwark kwitnie – von Conradowie budują cegielnię i gorzelnię, hodują konie, bydło, owce i świnie. W latach sześćdziesiątych XIX w. Herman buduje pałac, otaczając go pięknym parkiem. Wśród miejscowej ludności uchodzili Conradowie za dobrych właścicieli i życzliwych ludzi. Rozumieli odmienność kociewskich tradycji swoich poddanych, pomagali ubogim i chorym, dzieląc im jałmużnę. Szanowali katolicką wiarę, mimo że sami byli protestantami. Dbali o wizerunek wsi, która wtedy słynęła z porządku i czystości. Zawsze na wiosnę przy finansowej pomocy właściciela odmalowywano domy. Co sobotę zamiatano i sprzątano cały trakt przez wieś. Zapisali się także w dobrej pamięci w czasie II wojny światowej. Uciekli ze swego pałacu dopiero na początku lutego 1945 r., przed barbarzyńskim wyzwolicielem ze Wschodu.
W pierwszych powojennych latach rozpoczęto przeprowadzanie masowej parcelacji majątków ziemskich pozostałych po niemieckich właścicielach.
    Kronika szkolna z Frący podaje, że: „…przystąpiono w oparciu o dekret PKWN z 7 września 1944 r. o reformie rolnej do przejęcia i podziału ziemi obszarniczej i większych, liczących ponad sto hektarów, gospodarstw rolnych. Ziemię z majątku Frąca otrzymała dawna służba folwarczna… We Frący  w 1945 r. obszarnik przestał istnieć….. Pozostawioną tzw. „resztówkę” przekazano szkole rolniczej ”. Następuje i postępuje proces niszczenia i dewastacji zakończony ostatecznie w 1984 r. całkowitą ruiną pałacu i otaczającego go parku. A trzeba przyznać, że był to obiekt najpiękniejszy ze wszystkich  na smętowskiej ziemi.
Regina Kotłowska

Pogoda nam niestraszna

Pogoda nam niestraszna

Na sobotę, 27 lipca, we Frący zaplanowano piknik integracyjny - imprezę nietypową, bo  zorganizowaną z okazji imienin „Anki, Magdalenki, Małgorzaty i Jakuba”. Z inicjatywą biesiady w parku okalającym Wiejskie Centrum Historyczno-Edukacyjne wyszedł dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Smętowie Granicznym, Bartłomiej Kozłowski, a odbyć się ona mogła dzięki współpracy Sołectwa i Koła Gospodyń Wiejskich z Frący.

Spotkanie rozpoczął cykl zabaw i animacji dla najmłodszych uczestników pikniku. Ponadto dzieci do woli korzystać mogły z darmowego dmuchańca oraz waty cukrowej. Na uczestników, przygotowanych przez pracownice GOKSiRu, konkursów czekały również słodkie upominki. Choć pogoda tego dnia płatała prawdziwe figle impreza przebiegła według ustalonego wcześniej harmonogramu. W ten sposób o 17 zapłonęło ognisko, a Panie z Frąckiego Koła Gospodyń Wiejskich zadbały, by uczestnicy imprezy mogli nabyć chleb ze smalcem oraz ciasto i kawę. Tego dnia nie tylko dzieci miały okazję do zabawy. ale również i dorośli, którzy integrowali się w tańcu aż do północy.

Gmina Smętowo Graniczne słynie z organizacji imprez zarówno o gminnym, jak i powiatowym zasięgu - najbliższa z nich, obejmująca szerokie grono odbiorców, odbędzie się już 10 sierpnia - tego dnia zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę Zlotu Motocyklowego „U Czapli”.

Więcej treści artykułu Pogoda nam niestraszna

Zaproszenie na piknik integracyjny

Zaproszenie na piknik integracyjny
Więcej treści artykułu Zaproszenie na piknik integracyjny

Dzień Babci i Dziadka po frącku

Dzień Babci i Dziadka po frącku

Zebranych powitała inicjatorka spotkania, Sołtys i Radna wsi Frąca, Pani Elżbieta Muszyńska składając wszystkim życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Warto dodać, że Pani Sołtys zawsze pamięta przy takich okazjach o mieszkańcach, którzy, zazwyczaj z przyczyn zdrowotnych, nie mogą uczestniczyć w spotkaniu. Żeby żadna Babcia, czy Dziadek, nie czuli się pominięci, pani Sołtys przygotowała dla nich kartki z życzeniami oraz słodkie upominki, które osobiście im wręczyła. „To niezwykle ważne, żeby każdy mieszkaniec Frący czuł, że przynależy do naszej społeczności, że o nim, czy o niej pamiętamy, mimo, że nie spotykamy się już przy takich okazjach.” - mówi pani Sołtys. Prócz przygotowanego przez organizatorów poczęstunku na Babcie i Dziadków czekała również nietypowa atrakcja -  Karaoke. Usłyszeć można było wiele znanych i lubianych przebojów muzyki rozrywkowej w wykonaniu uczestników imprezy.  Spotkanie zorganizowane we Frący było doskonałą okazją do integracji mieszkańców, pojawiły się na nim bowiem osoby z wieloletnim stażem w „dziadkowaniu” oraz te, które od niedawna cieszą się tytułem Babci, czy Dziadka. Zamieszczone poniżej fotografie jasno ukazują, że bawić może się każdy, bez względu na wiek. Już niebawem kolejne święta, które nie zostaną pominięte w poszczególnych sołectwach Gminy Smętowo Graniczne. Zapraszamy do śledzenia naszej strony internetowej, z pewnością udostępnione zostaną na niej szczegółowe relacje z poszczególnych wydarzeń.

Więcej treści artykułu Dzień Babci i Dziadka po frącku

Ferie zimowe 2018

Ferie zimowe 2018

Ferie zimowe we Frący rozpoczęliśmy w środę, 31 stycznia. Jako, że w tym dniu obchodzi się Dzień Zebry, frąckie dzieci postanowiły uczcić to piękne zwierzę. Spotkanie rozpoczęły zajęcia plastyczne, podczas których przygotowano urocze maski przedstawiające pyszczek zebry. Następnie uczestnicy zajęć upiekli babeczki, które swoim wyglądem również przypominały wyżej wspomnianą "solenizantkę". W czasie pieczenia muffinek dzieci obejrzały także film, w którym Zebra odgrywa jedną z kluczowych ról – „Madagaskar”. Nie zabrakło również tradycyjnych zabaw ruchowych i tańców. Spotkanie zakończono spałaszowaniem wspomnianych wyżej pyszności.
Kolejny dzień Frąckich ferii upłynął dzieciom muzycznie! Tego dnia zajęcia rozpoczęto taneczną rozgrzewką, podczas której dzieci poznać mogły dwa nowe układy taneczne. Frącki dzień tańca nie mógł się także obyć bez Belgijki! Następnie, by odrobinę ochłonąć, pomalowaliśmy piękny zimowy plakat. Kolejnym punktem spotkania było przebierane karaoke, podczas którego uczestnicy zajęć losując utwór dobierali do niego odpowiednią stylizację i przedstawiali swoją wersję piosenki. By dodatkowo wzmocnić rywalizację dzieci zdecydowały się na anonimowe ocenianie piosenkarzy. Po tej muzycznej uczcie nadszedł czas na pokarm dla ciała - ukochane przez wszystkich gofry! Trzeci dzień ferii musieliśmy nieco przeorganizować, ze względu na wynajem sali świetlicowej. Jednakże, mimo, że zabawę w piratów musieliśmy przełożyć, zajęcia kulinarne odbyły się zgodnie z planem. Dodatkowo zorganizowaliśmy mały maraton filmów Disneya.
Kolejny tydzień ferii we Frący rozpoczął się 7 lutego turniejem gier świetlicowych. Uczestnicy zajęć zmierzyli się ze sobą w takich grach, jak: UNO, Memory, Grzybobranie, ZOO i 5 sekund. Choć sumiennie liczyliśmy punkty, by wyłonić zwycięzcę, to i tak każdy uczestnik zabawy otrzymał nagrodę (książeczki i gminne gadżety, które ufundowane zostały przez Urząd Gminy w Smętowie Granicznym). Kolejnym punktem programu były zajęcia kulinarne i zabawy ruchowe.
Ostatni dzień ferii zimowych we Frący przypadł w tym roku w Tłusty Czwartek, wśród dzieci nazywany Świętem Pączka. Nie można przejść obojętnie obok tej pięknej tradycji! Tak więc 8 lutego zajęcia świetlicowe skupiały się wokół jedzenia. Ten dzień rozpoczęto od przygotowania ciasta drożdżowego na...PIZZĘ! Jako, że w tym roku Tłusty Czwartek i Międzynarodowy Dzień Pizzy przypadały dzień po dniu dzieci postanowiły połączyć świętowanie. Nie mogło jednak zabraknąć również pączków, które skonsumowaliśmy podczas seansu filmowego. Tym razem wybór padł na nieśmiertelną animację pod tytułem "Król Lew"! W ten wyjątkowo smaczny i relaksujący sposób zakończyliśmy ferie zimowe we Frący.

Więcej treści artykułu Ferie zimowe 2018

Wakacje na świetlicy

Wakacje na świetlicy

Dla każdego ucznia lipiec i sierpień to cudowny czas odpoczynku i beztroski oraz wakacyjnych wyjazdów. Jednakże dla tych dzieci, które lato spędzały w domu nasze Centrum czynne było, podobnie jak w czasie trwania roku szkolnego, od wtorku do soboty.
We Frący wakacje rozpoczęliśmy wspólną zabawą w detektywów i ogniskiem. Na początek dzieci otrzymały tajemniczą historię dotyczącą śmierci niejakiego Sylwestra. Niestety w tej krótkiej opowieści nie było zbyt wielu szczegółów, dlatego nasi detektywi musieli się nieco wysilić, by zdobyć więcej wskazówek. Po pokonaniu wszystkich przeszkód i rozwiązaniu trudnych zadań logicznych dzieciom udało się rozwikłać zagadkę. Punktem kulminacyjnym spotkania było ognisko, które przypieczętowało rozpoczęcie wakacji we Frący.
Do stałych świetlicowych spotkań należały, między innymi, seanse filmowe, podczas których, w zależności od nastroju dzieci, w świetlicy wyświetlane były bajki oraz filmy familijne. Ponadto, dzieci poznawały nowe techniki plastyczne podczas zajęć manualnych. W tym roku zdecydowaliśmy się także rozwinąć nieco nasze umiejętności szycia. Podczas zajęć tego rodzaju powstały między innymi etui na telefony, czy też urocze sówki ze skarpetek oraz z filcu. Prócz wyżej wymienionych aktywności prowadzone były także zajęcia kulinarne, które na stałe wpisały się w świetlicową działalność. Chcąc spalić zbędne kalorie, których przybyło nam po warsztatach kulinarnych, w świetlicy odbywały się zajęcia taneczne. Dzieci podczas tych zajęć uczą się prostych układów tanecznych zaczerpniętych z Internetu, oraz ćwiczą tańce grupowe. Tego typu spotkania cieszyły się szczególną popularnością wśród dziewcząt uczęszczających na zajęcia świetlicowe.
Ważnym punktem wakacyjnych zajęć było spotkanie integracyjne z dziećmi ze świetlicy w Kopytkowie, podczas którego rozegrana została gra terenowa, celem której było odnalezienie przez dzieci skarbu ukrytego na terenie świetlicy. Na szczęście uczestnicy spotkania wykazali się znaczną dozą sprytu i odwagi, więc w niedługim czasie udało im się odnaleźć piniatę wypełnioną słodyczami. Mamy nadzieję, że to nie ostatnia okazja do wspólnej zabawy!
Ze względu na położenie naszej świetlicy i okalający ją park, znaleźliśmy w naszym rozkładzie czas na zajęcia proekologiczne, przy okazji których mówiliśmy o konieczności segregacji odpadów i dbania o otaczające nas środowisko, a przypieczętowaniem zajęć były warszaty plastyczne typu „Coś z niczego”, podczas których dzieci tworzyły między innymi zabawki z butelek plastikowych, czy też kwieciste ozdoby do zawieszenia z rolek po papierze toaletowym. W ten sposób dzieci uczyły się nie tylko, jak segregować śmieci, ale również, jak wykorzystać pozornie nieprzydatne już surowce.
Niestety podczas tegorocznych wakacji nie udało nam się wyjechać na żadną wycieczkę rowerową. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku pogoda nie popsuje naszych planów. Wśród imprez jednorazowych miał miejsce na przykład dzień czerwonego Kapturka, czy też dzień bańki mydlanej, podczas którego do dyspozycji dzieci oddano specjalny sprzęt do tworzenia dużych baniek oraz wcześniej przygotowany płyn.
Ponadto dzieci mogły wziąć udział w zorganizowanych zabawach integracyjnych, wpływających na motorykę i koordynację ruchową uczestników. Prócz zorganizowanych zajęć codzienne odbywały się gry i zabawy na świeżym powietrzu, przy muzyce, zabawy ruchowe oraz zabawy ponadczasowe (typu gra w „gumę”, ”klasy” i „chłopa”, berek, dwa ognie, „głupi Jaś”). Niestety wakacje dobiegły już końca... Świetlica natomiast czynna będzie cały rok, tak więc zapraszamy do udziału w zajęciach i zabawach!

Agata Ziorkiewicz
Opiekun świetlicy

Więcej treści artykułu Wakacje na świetlicy

Świetlicowy dzień gofra

Świetlicowy dzień gofra

Jak większość z Państwa wie, w marcu obchodzimy Międzynarodowy Dzień Gofra.
Takie święto nie mogło ujść uwadze uczestnikom zajęć świetlicowych. Nie problem się domyślić w jaki sposób uczciliśmy ten szczególny dzień. Oczywiście przygotowując przepyszne gofry z bitą śmietaną! Tego dnia nie mogło również zabraknąć zabaw, zarówno w sali, jaki i na świeżym powietrzu. Składniki potrzebne do przygotowania tego deseru zostały zakupione za ostatnie świetlicowe pieniądze zebrane podczas kiermaszu Bożonarodzeniowego.

Agata Ziorkiewicz

Więcej treści artykułu Świetlicowy dzień gofra
Zobacz więcej aktualności z kategorii Sołectwo Frąca